niedziela, 24 listopada 2013

Sezon przeświąteczny

Tak, tak, już sezon przedświąteczny. To najgorętszy czas w roku dla każdej dziewiarki. I żeby sprostać wszystkim prośbom i marzeniom, trzeba rozpocząć dzierganie dość wcześnie. Ja zaczęłam już dwa tygodnie temu. W tym roku najbardziej popularne są mitenki. Zobaczyłam takie u Zdzid i bardzo mi się spodobały. Robię je trochę inaczej niż p. Zdzisia. Używałam włóczek, które mają średnio w 100g około 200m. Oto przepis na moje mitenki:
Na druty z żyłką nr 4,5 nabrać 38 oczek.
Przerabiać ściagaczem 2o. lewe/ 2o. prawe rozpoczynając od 3 o. prawych (wliczając oczko brzegowe) i kończąc na 3 o. lewych. Przerabiać 12 rzędów.
Zmienić druty na grubsze- nr 5. Na tej wysokości zaczynamy wyrabiać warkocz na wierzchu dłoni- u mnie 12 o. Robię to następująco: 3 o. prawe, 2o. lewe, 12o.prawych, 4 o. lewe, (2o. prawe, 2 o. prawe)*- nawias powtarzać aż do końca rzędu kończąc 3 o. lewymi. Ważna jest, aby drugą mitenkę wykonywać jak odbicie lustrzane, tzn. zaczynać ją od 3 oczek lewych. W przeciwnym wypadku kciuk wypadnie po tej samej stronie a warkocz pod spodem dłoni w obydwu rękawiczkach.
Dzieragać mitenki prosto do potrzebnej długości- ja robię 7 zmian warkocza co 6 rzędów.
Następnie wyrabiamy klin kciuka. Kciuk powstaje z oczek dodawanych z poprzecznej nitki w połowie grupy 4 oczek lewych w środku robótki. Czyli przerabiam: 2 o. lewe, jedno oczko dodane prawe z nitki poprzecznej, 2 o. lewe. W rzędzie parzystym przerabiam oczka jak schodzą z drutu a oczka klina na lewo.
Poszerzanie klina następuje, gdy dodaję w kazdym nieparzystym rzędzie dwa oczka prawe: jedno przed klinem a drugie za klinem (znowu z poprzecznej nitki, aby uniknąc tworzenia się dziurek). Robię tak do uzyskania odpowiedniej szerokości klina- u mnie 15 oczek.
Następnie oczka klina przerzucam na dodatkową nitkę (agrafkę czy dodatkowy drut). Wracam do układu ściagacza na początku i przerabiam 10-12 rzędów. Oczka zakańczam.
Na drut nabieram oczka kciuka, przerabiam 6-8 rzędów ściągaczem i też zamykam oczka. Zszywam brzeg kciuka po lewej stronie ściegiem za igłą. Szew ten w mitence znajduje się po wewnętrznej stronie kciuka i jest niewidoczny. Następnie zszywam bok mitenki krytym ściegiem łapiąc oczka brzegowe raz z jednej raz z drugiej strony.
 I gotowe.
Nie mam dobrych zdjęć tych mitenek, bo wszystkie poszły już do właścicieli. Jako ciekawostkę podam, że robiłam je i dla kobiet i dla mężczyzn (dla tych ostatnich ściągacz bez warkoczy).
Poniżej zamieszczam jedno zdjęcie, które prezentuje mitenkę wykonaną tym sposobem. Jest słabej jakości, bo robione nocą przy sztucznym świetle. Jak coś nowego wydziergam to postaram się zamieścić lepsze zdjęcia.



Mam nadzieję, że opis jest w miarę jasny i przejrzysty.
A poniżej zestaw tej mojej przedświątecznej dłubaniny: mitenki, szaliki, komin, czapka.


A na koniec jeszcze komplet: ocieplacz naramienny i czapka wzorem norweskim.


A w następnym poście kolejna szydełkowa parasolka.


1 komentarz:

Kasia J. pisze...

Wspaniałe mitenki :-) Dziękuję za przepis, jak je zrobić.
Komplet w norweskie wzory - idealny.
Pozdrawiam serdecznie.